piątek, 27 września 2013

Przygotowanie do badania - UPDATE

Witajcie po długiej przerwie :)

Czas na aktualizacje informacji dotyczących przygotowania do badania - ślę tutaj serdeczne podziękowania do laboratorium B. za wszystkie cenne wskazówki i rady. :)

Aktualizacje zamieszczę zarówno tutaj, jak i bezpośrednio przy dawnych postach.

1. Według aktualnych zaleceń, nie należy spożywać posiłków na 12 godzin przed oddaniem krwi do badań. Czyli przykładowo jeśli mamy zamiar udać się na pobranie krwi jutro o 7.00, to ostatni posiłek możemy zjeść dzisiaj o 19.00. Nie powinno się także pić napojów (w szczególności słodkich). Jeśli kogoś suszy, to dobrym rozwiązaniem jest napicie się zwykłej niegazowanej wody.

Aktualizowany post: http://idziemynabadania.blogspot.com/2012/05/co-to-znaczy-byc-na-czczo.html

2. Aby było możliwe wykonanie prawidłowego badania ogólnego moczu, a wynik badania był wiarygodny, musimy dostarczyć do laboratorium naszą próbkę moczu jedynie w gotowych, przeznaczonych do tego pojemnikach w ilości co najmniej 10 ml. Niestety czy stety, musimy pogodzić się z tym, że słoiczki (także te wyparzone) po przecierze pomidorowym idą do lamusa. Co do ilości wymaganego moczu, wspominałam już wiele razy, jak pacjenci hojnie obdarzają nas swoimi próbkami, jakkolwiek zdarza się, że moczu jest tak mało, że ledwo przykrywa denko pojemnika. Drodzy Czytacze, zapewniam Was, że tyle nie wystarczy na dokonanie pełnego badania i prawdopodobnie trzeba będzie przyjść do laboratorium kolejny raz, z bardziej hojną próbką. ;-)

Aktualizowane posty:
http://idziemynabadania.blogspot.com/2012/07/jak-sie-przygotowac-do-badania-ogolnego.html
http://idziemynabadania.blogspot.com/2012/08/test-pojemnikow-na-mocz.html

3. Słowo wyjaśnienia należy się także pojęciu jałowy - przykładowo całkowitą jałowość uzyskuje się po sterylizacji w autoklawach. Wyparzając wrzątkiem pojemniki nigdy nie pozbędziemy się wszystkich patogenów. Dlaczego? Temperatura wrzenia wody wynosi 100 st. C. Załóżmy, że czas wyparzania trwa kilka minut. Dla przykładu, przetrwalniki laseczki tężca giną dopiero po 1-3 godzinach w temp. 100 st. C. Czuć różnicę? ;-)

Aktualizowany post: http://idziemynabadania.blogspot.com/2012/06/co-to-znaczy-jaowy.html

      


wtorek, 26 lutego 2013

Kiedy ostatnio robiłeś morfologię?

Na stronie Fundacji Urszuli Jaworskiej znalazłam informację, że dzisiaj właśnie ruszyła kampania związana z morfologią krwi. Pod adresem http://www.medonet.pl/morfologia/ znajdziemy ankietę na temat częstości wykonywania morfologii, a także krótki i przyjemny test dotyczący badań krwi.

Według mnie jest to naprawdę fantastyczna akcja, gdyż promowanie podstawowego badania jakim jest morfologia krwi, zaowocuje w przyszłości wcześniejszym wykrywaniem chorób, a w konsekwencji da szansę na bardziej skuteczne leczenie wcześniej wykrytych schorzeń.

Zachęcam Was bardzo do wzięcia udziału w tej akcji. Warto. :)

PS. Ile punktów zdobyliście w teście? Piszcie :)




niedziela, 24 lutego 2013

Pogawędka o GMO.

Autentyk opowiedziany jakiś czas temu przez moją koleżankę z roku. Gwoli wyjaśnienia, sytuacja miała miejsce w okresie zajęć z bloku biologii molekularnej.

Moja koleżanka, nazwijmy ją M., wybrała się do centrum handlowego na zakupy. Zanim dotarła do galerii, zaczepiła ją aktywistka z Greenpeace (A.G.). Wywiązał się następujący dialog:

A.G.: Dzień dobry, czy wie Pani, że GMO jest szkodliwe dla środowiska?
M.: (z szerokim uśmiechem na twarzy) Proszę Pani, ja dzisiaj klonowałam bakterie.

Mina dziewczyny bezcenna. :)




sobota, 23 lutego 2013

Marzenie diagnosty - specjalizacja na dostateczny


Jako, że jestem świeżo po sesji - z czego bardzo się cieszę, gdyż egzaminy do łatwych nie należały - pozostanę w tematyce egzaminacyjnej. Niedawno na stronie Doliny Biotechnologicznej pojawił się bardzo ciekawy artykuł traktujący o zdawalności egzaminu specjalizacyjnego z LDMu (Laboratoryjnej Diagnostyki Medycznej). 

Krótko rzecz ujmując, tekst wskazuje na bolączki, z jakimi od lat borykają się diagności podczas testu. A na co narzekają zdający? Na brak czasu na odpowiedź, na pytania zawierające błędy bądź będące zbyt złożone (czyt. tak pogmatwane, że nie wiadomo o co chodzi), jednakże przede wszystkim na trzy istotne aspekty: 
- pytania są utajnione, czyli nie będą ujawniane po teście, a uwagi do pytań można zgłaszać jedynie podczas egzaminu,
- koszt egzaminu jest zbyt duży w stosunku do zarobków diagnosty,
nowe przepisy faworyzują lekarzy, którzy za pierwsze 3 podejścia do egzaminu nie płacą, natomiast diagności płacą za każde podejście z własnej kieszeni
Mimo tych problemów, a także faktu, iż zdawalność nie jest oszałamiająca, diagności chętnie się specjalizują, a sam egzamin cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Można by rzec, taka moda. ;-)
Notabene lwią część ocen pozytywnych stanowi najpiękniejsza ocena akademicka - dostateczny ;-)


Polecam artykuł źródłowy (z wykresami i pełną analizą zagadnienia):
http://dolinabiotechnologiczna.pl/diagnostyka/zdawalnosc-egzaminu-specjalizacyjnego-z-laboratoryjnej-diagnostyki-medycznej-na-przestrzeni-lat/

Z mojej strony nasuwa się jeszcze refleksja, iż oprócz mody na specjalizację, stopniowo powstaje trend na doktorat. Po uzyskaniu doktoratu nie otrzymuje się niestety uprawnień specjalizacyjnych, jednak coraz częściej staje się alternatywą zawodową i zarobkową dla wielu absolwentów, nie tylko uczelni medycznych.




czwartek, 6 grudnia 2012

Pacjencie, zdiagnozuj się sam!


A gdzie? Oczywiście w Internecie ;-)

Ostatnio dostałam cynk do bardzo ciekawej strony,

 http://www.zdronet.pl/main/symptom.html

na której Wirtualny Diagnosta, po zaznaczeniu określonych symptomów, podpowie, a raczej wyróżni grupy chorób, z którymi te dolegliwości mogą się wiązać.

Nie traktowałabym tej internatowej aplikacji jako wyroczni na temat stanu swojego zdrowia, ale muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe narzędzie diagnostyczne, które być może w przyszłości znajdzie zastosowanie w medycynie.


Ps. Na liczniku stuknęło 1000 wyświetleń. Dziękuję, że jesteście i stale zaglądacie tutaj! :)

UPDATE: Ten post proszę traktować tylko i wyłącznie w kategoriach ciekawostki. Moją intencją było jedynie przedstawienie nowinki związanej z diagnostyką, a nie zniechęcanie do wizyty w gabinecie lekarskim. :)